Przelew do innego banku nie idzie natychmiast, bo banki nie rozliczają się pojedynczymi przelewami. Zbierają je w paczki i wymieniają się nimi kilka razy w ciągu dnia. Te wymiany nazywają się sesjami rozliczeniowymi.
Dlaczego w ogóle są paczki
Przelew wewnątrz jednego banku to zwykła operacja księgowa. Bank zabiera z jednego swojego rachunku i dopisuje na drugi. Dlatego księguje się od ręki, także w nocy i w niedzielę.
Przelew do innego banku jest czymś innym. Pieniądze muszą przejść między dwiema instytucjami, a każda prowadzi własne księgi. Gdyby robić to osobno dla każdego zlecenia, banki musiałyby przerzucać sobie środki setki tysięcy razy dziennie. Zamiast tego zbierają zlecenia i wysyłają je razem.
Kto to organizuje
Wymianę paczek prowadzi Krajowa Izba Rozliczeniowa, w skrócie KIR. System, przez który to robi, nazywa się Elixir — to nazwa własna tej „poczty” między bankami. Gdy w tabeli swojego banku widzisz „sesje Elixir”, chodzi dokładnie o momenty wysyłki paczek.
KIR nie przesyła miliona osobnych kwot. Liczy, ile ostatecznie każdy bank jest winien pozostałym, i zostaje jedna różnica na bank. Faktyczne przesunięcie pieniędzy odbywa się na rachunkach, które banki mają w Narodowym Banku Polskim.
Trzy sesje w dniu roboczym
W zwykły dzień roboczy są trzy sesje. KIR zamyka je o 9:30, 13:30 i 16:00.
Po zamknięciu paczka jest przetwarzana mniej więcej godzinę. Potem następuje przesunięcie pieniędzy między bankami, a wyniki wracają do banków po 11:00, po 15:00 i po 17:30. Dopiero wtedy bank odbiorcy ma czym księgować.
To są godziny KIR, nie Twojego banku. Twój bank przyjmuje zlecenia do wcześniejszej godziny, bo musi mieć czas na przygotowanie i wysłanie paczki. Ta wcześniejsza godzina nazywa się godziną graniczną i to jej się pilnuje.
Kiedy sesji nie ma
- W soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy sesje się nie odbywają. Od 2025 roku dniem ustawowo wolnym jest również 24 grudnia.
- W ostatnim dniu roboczym roku odbywają się tylko dwie pierwsze sesje.
Zlecenie złożone w piątek wieczorem, w sobotę albo w święto czeka do najbliższego dnia roboczego. Nie zniknie — po prostu wejdzie do porannej paczki.
Ile to trwa według przepisów
Ustawa o usługach płatniczych daje bankowi czas do końca następnego dnia roboczego po otrzymaniu zlecenia, żeby pieniądze trafiły do banku odbiorcy. Przy zleceniu złożonym na papierze termin może być o jeden dzień roboczy dłuższy.
Przepis mówi, ile najdłużej, a nie ile zwykle. W praktyce przelew złożony rano zdąża na pierwszą albo drugą sesję tego samego dnia.
Warto wiedzieć, że „dzień roboczy” liczy się według banku, a nie kalendarza. Jeśli bank w danym dniu nie prowadzi rozliczeń, ten dzień się nie liczy.
Co omija sesje
- Przelew w tym samym banku — nie wychodzi na zewnątrz, więc księguje się od razu.
- Przelew natychmiastowy (Express Elixir, a także przelew na numer telefonu BLIK) — idzie poza paczkami, dociera w kilka sekund i działa całą dobę, również w weekendy i święta. Warunek: oba banki muszą tę usługę obsługiwać. Obowiązuje limit kwoty, a bank może pobrać opłatę.
Same zlecenia można składać o dowolnej porze. System przyjmuje je non stop, tylko rozlicza w wyznaczonych momentach. Przelew wysłany o 23:00 nie jest błędem — poczeka do rana.
Kiedy pieniądze pojawią się na koncie odbiorcy, to już osobna sprawa. Zależy od tego, jak jego bank księguje sesje przychodzące.